Praca na zmiany

Agnieszka Janowska, radca prawny
29.12.2008 , aktualizacja: 16.12.2008 13:52
A A A Drukuj
Jestem samotną matką czwórki dzieci. Najmłodsza córeczka ma 6 miesięcy i właśnie po urlopie macierzyńskim wracam do pracy. Jestem pielęgniarką i ponad 20 lat pracowałam w systemie zmianowym, co pozwalało mi więcej czasu poświęcać dzieciom.
Teraz mam pracować na jedną zmianę, bo, jak twierdzi moja szefowa, "na pewno będę chodziła na zwolnienia". Będę też poszkodowana finansowo - odpadną dodatki za noce i dyżury świąteczne. W grafik mojej pracy wpisane zostały bez mojej wiedzy dwa dni opieki nad dzieckiem. Inne matki pracują na zmiany. Dlaczego jestem dyskryminowana? Dorota

Długo zastanawiałam się nad Pani listem, ale niestety sprawa nie wygląda najlepiej. Zgodnie z prawem, pracę zmianową reguluje pracodawca. A jeśli chodzi o rodziców dzieci do lat 4, musi wręcz uzyskać ich zgodę na zatrudnienie w nocy. Jedyne w czym pracodawca uchybił prawu to "udzielenie" Pani dwóch dni na opiekę nad dzieckiem bez uzgodnienia.

Proponuję, by napisała Pani wniosek do pracodawcy, w którym oficjalnie wyrazi Pani zgodę na pracę w nocy, informując równocześnie, że dzieci mają zapewnioną opiekę w nocy, wymagają jej zaś w ciągu dnia. I że w tej sytuacji praca zmianowa jest dla Pani korzystna. Może Pani jeszcze wspomnieć, że inni pracownicy, w tym również matki małych dzieci, są zatrudniani właśnie w tym systemie i odmowę takiego zatrudnienia uzna Pani za formę dyskryminacji.

Jeżeli pracodawca wniosku nie uwzględni, może Pani zawiadomić o tym inspekcję pracy, a także rozważyć wystąpienie z roszczeniem na drogę sądową. Im więcej korespondencji w tej sprawie (na piśmie), tym lepiej z punktu widzenia dochodzenia przez Panią jakichkolwiek roszczeń w przyszłości.

Podziel się